Nocne zakupy bywają niebepieczne. Swego czasu mieszkałem z Marcinem na Ursynowie, gdzie niedaleko jest Tesco 24h. BYł to chyba pierwszy tego typu sklep czynny całodobowo. Niebezpieczeństwo polega na tym, że jest przerwa serwisowa na kasach i można utknąć w środku na blisko godzinę. Co wtedy można robić - np. pić piwo.
Te czasu już minęły.
Niedawno dowiedziałem się, że Makro, mój ulubiony dostawca surowców, których nie kupisz w sklepie na rogu również poszedł tą drogą. Druga wizyta nałożyła się na przerwę serwisową. Oprócz podwójnych zakupów piwa udało mi się nabyć pierś z kaczki i halibuta.
Halibut usmażył się razem z kokosem i szpinakiem. Szpinak kokosowy z czosnkiem smakuje wybornie, Do tego jajko i hipsterski pęczak.
Ostatnio nie zrobiłem nic tak dobrego.
PS. Zacząłem pec chleb, bo przestało mi się chcieć chodzić po bułki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz