Jeśli mówi, że chce makaron z tuńczykiem, to nie wolno wierzyć w takie bzdury. Za chwilę nastąpiła zmiana i miał być kotlet. Myślami pobiegłem do zamrażarki sprawdzić jak się ma mój żelazny półroczny zapas steków, ale tym razem chodziło o cukinię. Kotlety z cukinii. Nie moja strata. Prawie hitem okazały się czipsy z selera. Stek jak zwykle wyborny. Polska przegrała ze Szwajcarią w tenisa, więc kotleciki upodobniły się do zwyciężczyń.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz