Schylasz się po piwo i wiesz, że dziś nie jest dzień na IPA tylko na Warmińskie i nagle odkrywasz cydr. Pół sekundy przerwy na wdech. 3 patelnie, 2 talerze, mąka, cukier puder, ryba, rostbef, fenkuł, znów ten chlerny fenkuł. Cydr, pijesz cydr. Masło, cukier puder, kamel, fenkuł. Po co kupiłem ten fenkuł? Trzy minuty rosbef, trzy minuty. Ryba, mąka dwie minuty, dwie minuty, minuta. Krzywa ta ryba. No cóż. Jak przez mgłę słyszę "będziesz gruby". To chyba w mojej głowie chociaż może nie. Zdjęcia. Gdzie jest Rurek? Znowu stół brudny, talerze brudne. Cydr, pijesz cydr. Fenkuł skarmelizowany, wykompany w cydrze, stek odpoczywa. Cydr, pijesz do tego cydr. Wydech. Czy jest jeszcze miejsce na piwo?
W każdej korporacji kto chce się piąć w górę powinen nauczyć się tych dwóch rzeczy. 5 dni hodowania zakwasu 12 godzin rozmnażania zakwasu 12 godzin wyrastania 4 godziny ponownego wyrastania 55 minut pieczenia Jeśli chcesz mieć coś na prawdę dobrze zobione to warto wstać o 5 rano i zroibić to samemu.
Nocne zakupy bywają niebepieczne. Swego czasu mieszkałem z Marcinem na Ursynowie, gdzie niedaleko jest Tesco 24h. BYł to chyba pierwszy tego typu sklep czynny całodobowo. Niebezpieczeństwo polega na tym, że jest przerwa serwisowa na kasach i można utknąć w środku na blisko godzinę. Co wtedy można robić - np. pić piwo. Te czasu już minęły. Niedawno dowiedziałem się, że Makro, mój ulubiony dostawca surowców, których nie kupisz w sklepie na rogu również poszedł tą drogą. Druga wizyta nałożyła się na przerwę serwisową. Oprócz podwójnych zakupów piwa udało mi się nabyć pierś z kaczki i halibuta. Halibut usmażył się razem z kokosem i szpinakiem. Szpinak kokosowy z czosnkiem smakuje wybornie, Do tego jajko i hipsterski pęczak. Ostatnio nie zrobiłem nic tak dobrego. PS. Zacząłem pec chleb, bo przestało mi się chcieć chodzić po bułki
Jeśli mówi, że chce makaron z tuńczykiem, to nie wolno wierzyć w takie bzdury. Za chwilę nastąpiła zmiana i miał być kotlet. Myślami pobiegłem do zamrażarki sprawdzić jak się ma mój żelazny półroczny zapas steków, ale tym razem chodziło o cukinię. Kotlety z cukinii. Nie moja strata. Prawie hitem okazały się czipsy z selera. Stek jak zwykle wyborny. Polska przegrała ze Szwajcarią w tenisa, więc kotleciki upodobniły się do zwyciężczyń.
Najlepiej wychodzą dania, w których umieszcza się sekretny składnik. Goście czekali pod drzwiami i zapukali dokładnie w momencie, kiedy skończyłem. Mówili, że to przypadek.